Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Dochodziła druga. Godzina potajemnych schadzek w burdelach i pijackiego apogeum w tajnych mordowniach. O tej godzinie porządni małżonkowie już dawno śpią, a nieporządni zdobywają lub przekazują syfilityczne szlify. O tej godzinie zmęczone gruźlicze kurwy na Mostkach tracą resztki nadziei na klienta, stare mendy w melinach, bezużyteczne i zobojętniałe, zaglądają pijakom w oczy, niepokorni studenci i rusińscy radykałowie w bełkotliwych tyradach obalają ład społeczny, zgrani do nitki hazardziści stoją w ciemnych bramach z przystawionym do skroni pistoletem, a chorzy, rozjątrzeni bezsennością policjanci prowadzą swe beznadziejne śledztwa.
— Marek Krajewski, Erynie
Reposted byhabertomarkusleniriuminvisible-twelveczinokzchpitrosooldyspneaciaarovvlsomeAllyChangingWorldfrestyletransfuzjaahoraMagnolia11cakeskatkadhafssolfeatherrfrestyleMagnolia11letsgodrinktogethernietykajsoledadfifipipikcyquacolorful931mojbalagannastrychu

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl